Po pierwsze chciałabym powiedzieć, że po raz kolejny gdzieś na pingerze widziałam moje ukradzione zdjęcie bez podpisu. Nie blokuję zdjęć, można je swobodnie powiększać, a i zapisać sobie na dysku. Nie przeszkadza mi to, jednak kiedy ktoś chce użyć gdzieś mojego zdjęcia byłoby fajnie, gdyby zapytał, a także umieścił linka do bloga.
Nie zrozumcie mnie źle, ale nie raz nieźle muszę się napracować, aby zrobić zdjęcia, zgrać je, potem obrobić w programie graficznym. Pisanie notek z jakimś "pomysłem" też sporo zajmuje - same pewnie dobrze o tym wiecie. Dlatego proszę, aby osoby zaglądające na bloga doceniły pracę jaką w niego wkładam.
I tyle z mojego biadolenia ;)
Druga sprawa to Mairu i jej "wyglądanie". Ciągle coś mi w niej do końca nie odpowiada, a to chipy, a to piegi (a raczej ich brak), a dziś przyczepiłam się do dolnych rzęsek. W najbliższy weekend chyba coś z nimi pokombinuję. A jak tylko nadarzy się finansowa okazja to kupię jej akrylowe oczka.
Niedługo mam nadzieję dojdą wigi dla Minho i Billie. Już nie mogę się doczekać aż sama zobaczę ich finalny wygląd:D
Na koniec jedno zdjęcie, żeby nie było tak pusto. Zdjęcie powstało tuż przed słynną "utratą głowy" toteż ta sesja niestety pozostała niedokończona. Jeśli jednak ponownie wybiorę się na wyspę to postaram się zrobić tam zdjęcia :D
Nagadałam się dziś za wszystkie posty ^^